Blog o Rosji. O polityce, historycznej również, relacjach władza-obywatel, ludziach opozycyjnie myślących, Moskwie.
RSS
wtorek, 07 kwietnia 2009

Prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow powiedział, że wiele zawdzięcza premierowi Rosji. Czeczeński polityk w wywiadzie dla rządowej "Rossijskoj Gaziety" powiedział, że Władimir Putin jest dla niego "najbardziej świętym człowiekiem”, bez którego nie istniałaby dzisiejsza Czeczenia. Warto przytoczyć jego wypowiedź:

"Tak powiem. Gdyby nie Putin, Czeczenia nie istniałaby. Znam tę historię, bezpośrednio brałem w niej udział. Gdyby nie Putin, nie byłoby nas. On dzięki dobrej woli uratował nasz naród. Człowiek, który był na Kremlu darzył nas całkowitym zaufaniem. Bez Kadyrowa nie mógłby tego dokonać. Аle bez Putina Kadyrowowi nie wyszłoby to dobrze. Będę zobowiązany wobec Putina przez całe życie. Jeśli o tym zapomnę, nie będę prawdziwym mężczyzną. Kiedy było mi źle w życiu, on pomógł. To dla najbardziej święty człowiek, gdzie by on nie był i kim by nie był - ślusarzem, kombajnistą..." [cały wywiad tutaj].

Prezydent Kadyrow zasugerował, że Borys Bieriezowski, przebywający na emigracji rosyjski oligarcha, w przeszłości sponsorował czeczeńskich separatystów i chlubił się tym. Bieriezowski miał zaproponować znanym dowódcom polowym Basajewowi i Radujewowi, by porywali ludzi, których miał później wykupić. Poza tym Kadyrow oskarżył Bieriezowskiego o zlecenie zabójstwa Politkowskiej:"Jak nasi wrogowie mogli efektywnie wykorzystać Politkowską?" - zapytał Kadyrow i odpowiedział: "Zabijając ją". "Kto to zrobił? - Bieriezowski. Tak uważam" - dodał.

Prezydent Czeczenii opowiedział się za wprowadzeniem wielożeństwa. Twierdzi, że w jego republice jest więcej kobiet niż mężczyzn i „wszystkie one powinny mieć ułożone życie”. Prezydent Kadyrow w wywiadzie dla „Rossijskoj Gaziety” przyznał, że rosyjskie prawo nie zezwala na wielożeństwo, ale - jak zauważył - nie zezwala też na prostytucję, a ona istnieje. Zaznaczył, że w samej Czeczenii prostytucji nie ma. Zaś na wielożeństwo zezwala Czeczenom ich religia i obyczaje.

Ramzan Kadyrow jest prezydentem Czeczenii od 2007 roku. Wcześniej był premier tej skonfliktowanej z Moskwą od upadku Związku Radzieckiego republiki . W pierwszej wojnie czeczeńskiej, w połowie lat 90-tych, Kadyrow walczył po stronie czeczeńskich partyzantów. Z czasem jednak stworzył własną, podporządkowaną władzom rosyjskim armię i przejął władzę w republice.

Anna Politkowska trzy dni przed śmiercią w ostatnim wywiadzie powiedziała, że Ramzan Kadyrow to uzbrojony po zęby tchórz, którzy nie rusza się nigdzie bez swojej ochrony. Marzę o tym, żeby zasiadł na ławie oskarżonych.

Anna Politkowska: "Nie trzeba płakać, wystarczy spotkać się nie tylko z Kadyrowem, ale z ludźmi, którzy ucierpieli od jego działań. Zabito im krewnych, byli torturowani, musieli uciekać. Większość z tych ludzi była jak najbardziej godna szacunku. Znałam wielu z nich. Prowadzę śledztwo w sprawie tortur w kadyrowskich więzieniach. Są ludzie porwani przez kadyrowców nie wiadomo z jakiego powodu. Porwani, których zdjęcia mam na biurku - jeden z nich to Rosjanin, drugi Czeczen - zostali przedstawieni, jakby byli partyzantami, z którymi kadyrowcy walczyli pod wioską Aleroj. Kadyrow udzielał wywiadów na tle pojmanych ludzi, a potem wszystkich wywieziono i zabito."

Wiele osób uważa, że za morderstwem Politkowskiej stoi właśnie właśnie Kadyrow. Przed śmiercią pracowała nad reportażem o torturach oraz porwaniach w Czeczenii, co wiązała z działalnością Ramzana Kadyrowa, uznawanego za "człowieka Putina" w Czeczenii. Politkowska ujawniła m.in., że Kadyrow inspirował morderstwa przeciwników politycznych oraz utrzymywał się z porywania ludzi dla okupu. Zdaniem dziennikarki uwielbiał też torturować zakładników na podwórku swojego domu.

10:18, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 kwietnia 2009

Fragment mojego tekstu dla "Dziennika Polskiego": Organizacje broniące praw człowieka alarmują, że w Rosji coraz częściej dochodzi do ataków na przedstawicieli opozycji, dziennikarzy i prawników stających po stronie ofiar represjonowanych przez władze.

W poniedziałek zmarł Siergiej Protazanow, dziennikarz opozycyjnej gazety z podmoskiewskich Chimek, po tym jak został skatowany. We wtorek dotkliwie pobito Lwa Ponomariowa, znanego obrońcę praw człowieka [...]

Inną przyczyną napadu na Ponomariowa może być rozpoczęcie w Moskwie drugiego procesu Michaiła Chodorkowskiego, byłego szefa koncertu naftowego "Jukos", który wspierał rosyjską opozycję. Ponomariow wracał ze spotkania z byłą niemiecką minister sprawiedliwości Sabine Leutheusser-Schnarrenberger, która obserwuje proces Chodorkowskiego. Eksperci uważają, że w pobicie zamieszane są rosyjskie służby siłowe. Podkreśla się, że winowajcy z pewnością nie zostaną złapani.

- Oczywiście nie jestem pierwszą, ani ostatnią ofiarą podobnych napadów. Będę kontynuował swoją działalność na rzecz praw człowieka nie z powodu mojego jakiegoś tam bohaterstwa, ale dlatego, bo to moje całe życie - powiedział Ponomariow.

W ruchu "O prawa człowieka" pracował także adwokat Stanisław Markiełow, zamordowany - podobnie jak znana dziennikarka "Nowej Gaziety" Anna Politkowska - w biały dzień w centrum Moskwy. Politkowska napisała szereg artykułów o Czeczenii, w których krytykowała Kreml. Zginęła 7 października 2006 r. Markiełow był obrońcą Czeczenów, których bliscy zostali zamordowani przez rosyjskich żołnierzy. Oboje współpracowali. W 2005 r. doprowadzili do skazania na 11 lat łagru Siergieja Łapina, porucznika sił specjalnych. Markiełow został zamordowany 19 stycznia kilkaset metrów od Kremla, gdy wracał z konferencji prasowej. Wraz z nim zginęła dziennikarka "Nowej Gaziety" Anastazja Baburowa.

Tomasz Kułakowski

Pełny tekst na stronie w sobotnio-niedzielnym "Dzienniku Polskim" oraz na stronie internetowej Dziennika Polskiego.

20:10, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 kwietnia 2009

W podmoskiewskich Chimkach zmarł Siergiej Protazanow, dziennikarz opozycyjnej gazety o lokalnym zasięgu. Protazanow zmarł w poniedziałek, dzień po brutalnym pobiciu.

Poinformował o tym Anatolij Jurow, szef gazety "Grażdanskoje soglasije". Według redaktora naczelnego dziennika, Protazanow po brutalnym pobiciu trafił do szpitala. Został odesłany do domu, po tym jak lekarze uznali, że czuje się dobrze. Jako przyczynę śmierci dziennikarza podano zatrucie środkami przeciwbólowymi, lecz krążą też wersje, że zmarł on wskutek wylewu krwi do mózgu.

Według rosyjskiej milicji, dziennikarz zmarł wskutek otrucia, lecz nazwy substancji nie udało się ustalić. Jak powiedział rzecznik moskiewskiej policji, Protazanow został znaleziony nieprzytomny na schodach swojego domu. Obok leżały środki przeciwbólowe.

Protazanow przygotowywał materiały dotyczące nieprawidłowości w wyborach miejskich w Chimkach. Odbyły się one w marcu.

W listopadzie 2008 roku w Chimkach brutalnie pobito Michaiła Biekietowa, dziennikarza gazety "Chimkinskaja Prawda". Redaktor w dalszym ciągu przebywa w szpitalu, jest po kilku ciężkich operacjach, amputowano mu nogę i trzy palce prawej ręki.

Oba tytuły krytykowały lokalne władze. Sprzeciwiały się budowie autostrady z Moskwy do Petersburga, która wymagałaby ingerencji w przyrodę i wycięcia starych drzew

13:47, gosporosja
Link Dodaj komentarz »

Lew Ponomariow na własne życzenie opuścił moskiewski szpital i udał się do domu. Jak poinformowała żona obrońcy praw człowieka Wiera Szabielnikowa, mąż "czuje się źle, lecz sytuacja nie jest krytyczna". Szabielnikowa dodała, że Ponomariow będzie przechodził szczegółowe badania medyczne.

Lew Ponamariow, znany obrońca praw człowieka, został brutalnie pobity w Moskwie późnym wieczorem. Stan jego zdrowia lekarze oceniali jako ciężki.

Według doniesień mediów, trzej nieznani sprawcy napadli na Ponomariowa w pobliżu jego domu. Pobili go i skradli mu telefony komórkowe. Aktywiści międzynarodowych i rosyjskich organizacji pozarządowych podejrzewają, że Ponamariow został napadnięty ze względu na jego działalność.

Według ruchu "O prawa człowieka", przed tym wydarzeniem Ponomariow był śledzony. Złożył nawet zawiadomienie na milicję, jednak zostało ono pozostawione bez odpowiedzi.

68-letni Lew Ponamariow jest liderem Ruchu na Rzecz Praw Człowieka oraz jednym z przywódców opozycyjnego rosyjskiego ruchu „Solidarność”. Był jednym z założycieli organizacji „Memoriał”, która dokumentuje zbrodnie komunistyczne i walczy w rosyjskich sądach o rehabilitację polskich oficerów pomordowanych w Katyniu. W wyborach deputowanych ludowych ZSRR w 1989 roku był mężem zaufania legendarnego dysydenta i obrońcy praw człowieka, profesora Andrieja Sacharowa. W latach 1993-95 był deputowanym do Dumy Państwowej, izby niższej parlamentu Rosji.

Ponomariow wielokrotnie wypowiadał się w sprawie Anny Politkowskiej, o czym również pisałem na blogu. Lider ruchu "За права человека" (O Prawa Człowieka) mówił między innymi, że obrońcy praw człowieka zrobią wszystko, by śledztwo w sprawie zabójstwa Politkowskiej nie zostało umorzone.

Pod koniec lutego Robert Amsterdam pisał pod koniec lutego, że prokuratorzy wszczęli dochodzenie w sprawie szefa ogólnorosyjskiego ruchu obrony praw człowieka. Lew odbył ostatnio podróż do Stanów Zjednoczonych, gdzie przedstawił dziennikarzom raport o torturach i maltretowaniu więźniów przetrzymywanych w państwowych więzieniach. Został oskarżony o zniesławienie Federacji Rosyjskiej i obowiązuje go zakaz opuszczania kraju.

Pod koniec września 2006 roku Lew Ponomariow został skazany na trzy dni aresztu oraz grzywnę w wysokości 2000 tysięcy rubli (ok. 200 zł) za niepodporządkowanie się poleceniom milicji podczas nielegalnej demonstracji w Moskwie.

Ponomariow uczestniczył w pikiecie domagającej się uczciwego śledztwa w sprawie błędów i zaniedbań służb bezpieczeństwa podczas tragedii w szkole w Biesłanie we wrześniu 2004 r. Kilkudziesięciu demonstrantów zebrało się wówczas pod Kamieniem Sołowieckim, upamiętniającym ofiary stalinizmu, niedaleko gmachu FSB na moskiewskiej Łubiance.

Źródło: Newsru.com, IAR, PAP

PS. POLECAM TAKŻE MÓJ NOWY BLOG "KRYZYSOWA UKRAINA" http://kryzysowaukraina.blox.pl

08:08, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 marca 2009

Francuski filozof Andre Glucksmann nie może zrozumieć, dlaczego wciąż niewyjaśniona jest sprawa zabójstwa Politkowskiej. Glucksmann wyznał, że nie jest "zdziwiony" wyrokiem uniewinnienia przez rosyjską ławę przysięgłych osób oskarżonych o zabójstwo dziennikarki, ale jako jej przyjaciel - rozgoryczony. "Powiedziała mi, że jeśli zostanie zabita, to będzie to na rozkaz, bezpośredni czy pośredni Kremla" - podkreślił w wywiadzie parę tygodni temu.

"W Rosji normalne jest to, że dziennikarze są zabijani. Opinia publiczna uważa to za normalne". Za równie "normalne" uznano "wojnę energetyczną z Ukrainą" i konflikt zbrojny z Gruzją.Glucksmann uważa, że postawa zachodnich przywódców wobec polityki Rosji, m.in. zaprzyjaźnionego z Putinem premiera Włoch Silvio Berlusconiego, jest niezrozumiała. Glucksmann stwierdził: "Zachód milczy z głupoty i ze strachu".

"George W. Bush mówił, że Putin to +good guy+, Chirac dał mu Legię Honorową" - przypomniał. Następnie zwrócił uwagę na to, że zaprzyjaźniony z byłym  prezydentem a obecnym premierem Rosji Władimirem Putinem były kanclerz Gerhard Schroeder "dał się po prostu kupić Gazpromowi".

12:55, gosporosja
Link Komentarze (1) »
piątek, 20 lutego 2009

Ilia PolitkowskijSędzia prowadzący proces w sprawie zamordowania Anny Politkowskiej, wezwał rosyjską prokuraturę krajową do wznowienia dochodzenia. Jewgienij Zubow stwierdził, że sprawa musi ponownie trafić w ręce śledczych, by ci mogli odnaleźć osoby powiązane z zabójstwem niezależnej dziennikarki.

Wczoraj Moskiewski Okręgowy Sąd Wojskowy wypuścił na wolność cztery osoby łączone z zabójstwem dziennikarki Anny Politkowskiej. Ława przysięgłych uniewinniła wszystkich oskarżonych.

Ilia Politkowskij - syn zabitej dziennikarki uważa jednak, że wypuszczeni na wolność mężczyźni faktycznie mogą mieć związek ze zbrodnią. Podkreśla, że zarówno przed procesem, jak i obecnie - po zapoznawał się z materiałami sprawy i wynika z nich, że wszyscy czterej wypuszczeni na wolność są w jakimś stopniu powiązani z zabójstwem jego matki. Stopień ich winy i udział w zabójstwie powinien był być udowodniony w sądzie - uważa Ilia Politkowskij.

Adwokat Anna Stawickaja, reprezentująca rodzinę zastrzelonej dziennikarki jest z kolei zdania, że zawiniło śledztwo, które nie zostało przeporwadzone wystarczająco efektywnie. Tak wyglądająca sprawa nie powinna trafić na wokandę sądową - podkreśliła adwokat. Adwokat Karina Moskalenka, która również reprezentowała rodzinę Politkowskiej, uważa natomiast, że teraz należy jednak uszanować uniewinniającą decyzję ławy przysięgłych. Dodała, że był to rzadki w Rosji proces, gdzie decyzję podjęła ława przysięgłych.

Przedstawicielka Prokuratury Generalnej Julia Safina zapowiedziała odwołanie się od werdyktu uniewinniającego oskarżonych do Kolegium Wojskowego Sądu Najwyższego Rosji. Uzasadnienie decyzji Wojskowego Sądu Okręgowego w sprawie zabójstwa dziennikarki poznamy prawdopodobnie jutro.

AMNESTY INTERNATIONAL:

Śledztwo w sprawie morderstwa dziennikarki i obrończyni praw człowieka Anny Politkowskiej musi trwać ze zdwojoną siłą - mówi Amnesty International, po orzeczeniu moskiewskiego sądu, który uniewinnił wszystkich oskarżonych o udział w tej zbrodni. Delegaci Amnesty obserwowali dużą część przesłuchań w tym procesie.
"Wzywamy rosyjskie władze, aby na tym nie poprzestały, ale kontynuowały śledztwo, aby sprawiedliwość dosięgła zarówno zabójcę jak i jego mocodawców" - mówi Nicola Duckworth, Dyrektor Programowa Amnesty ds. Europy i Azji Centralnej.

Przysięgli stwierdzili, że nie znaleźli dowodów winy w materiale przedstawionym przez prokuraturę.
Anna Stawickaja, jedna z przedstawicieli dzieci Anny Politkowskiej, stwierdziła po procesie, że prokuratura przedstawiła wątły materiał, a obrona oskarżonych była dużo silniejsza.

"Zakończenie tego procesu nie zwalnia władz z obowiązku znalezienia mordercy i jego zleceniodawców" - powiedziała Duckworth. "Władze Rosji mają okazję zademonstrować światu wolę polityczną zaprzestania zastraszania obrońców praw człowieka - aby to pokazać, sprawiedliwości
w tej sprawie musi stać się zadość."

W swojej mowie do przysięgłych kilka dni wcześniej, druga przedstawicielka dzieci Politkowskiej, powiedziała: "Anna nienawidziła bezprawia i bezkarności i nie zniosłaby, gdyby ktoś winny poważnego
przestępstwa uszedł wolny. Jednocześnie, nie zniosłaby, gdyby ktoś został skazany za przestępstwo, którego nie popełnił."

Źródło: IAR, Amnesty International

10:38, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 lutego 2009

Termin: czwartek, 19 lutego 2009 roku, godzina 18.00

Miejsce: Warszawa, kawiarnia "Tarabuk", ul. Browarna 6

Intro:

Ten rok będzie przebiegał na Ukrainie pod znakiem wyborów prezydenckich, zaplanowanych na styczeń 2010. Wielu ekspertów ocenia, że tylko wybory prezydenckie mogą zakończyć kryzys polityczny. Między trzema głównymi kandydatami będzie toczyć się zaciekła walka.

Wiktor Juszczenko ma niewielkie szanse na zwycięstwo w wyborach prezydenckich. Czy zrezygnuje z ubiegania się reelekcję? Jeśli tak, kogo poprze? Jeśli nie, jego przeciwnikiem numer 1 będzie Julia Tymoszenko, obecna premier, populistyczna "księżniczka" ukraińskich majdanów. O fotel prezydenta zapewne powalczy Wiktor Janukowycz, okrzyknięty prorosyjskim wrogiem Zachodu podczas "pomarańczowej rewolucji".

Który z tych trzech polityków zasiądzie w fotelu głowy państwa? A może do tego grona dołączy ktoś czwarty? Jak kryzys gospodarczy wpłynie na kampanię wyborczą? Czy słowo "kryzys" przestanie wreszcie być synonimem Ukrainy?

W debacie wezmą udział:

Piotr Tyma (prezes Związku Ukraińców w Polsce)

Anna Górska (Ośrodek Studiów Wschodnich)

Piotr Pogorzelski (korespondent PR w Kijowie)

Prowadzenie: Tomasz Kułakowski, IAR
19:15, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 grudnia 2008

Parlament Europejski ostro potępił Rosję za ataki na obrońców praw człowieka. Eurodeputowani wyrazili też zaniepokojenie przebiegiem procesu w sprawie zabójstwa Anny Politkowskiej.
 W przyjętej rezolucji europosłowie wymienili przypadki zamachów na życie obrońców praw człowieka, które miały miejsce w Rosji w ostatnich w miesiącach. Wyrazili też zaniepokojenie próbą rehabilitacji przez rosyjskie władze reżimu stalinowskiego.
 Eurodeputowani stwierdzili, że Moskwa może stworzyć demokratyczną kulturę jedynie godząc się ze swoją tragiczną przeszłością. Wezwali też rosyjskie władze do ochrony obrońców praw człowieka, w tym prawników reprezentujących interesy obywateli. Według europosłów, również śledztwo i proces w sprawie zabójstwa Anny Politkowskiej budzą wątpliwości dotyczące przejrzystości i poszanowania zasad państwa prawa.

Źródło: IAR

12:39, gosporosja
Link Komentarze (1) »
środa, 03 grudnia 2008

W tym roku w rosyjskiej armii aż o jedną trzecią wzrosła ilość przypadków korupcji w porównaniu z rokiem ubiegłym. W sumie zanotowano już 1400 takich przestępstw.

Generał Aleksander Soroczkin, szef zarządu śledczego rosyjskiej armii poinformował, że do odpowiedzialności karnej pociągnięto 21 generałów i admirałów, czyli cały pluton wyższych oficerów. Straty z powodu korupcji oceniane są na ponad 2 miliardy 200 milionów rubli, czyli równowartość ponad 220 milionów złotych. Generał przyznał , że tych pieniędzy wystarczyłoby na kupno 30 najnowszych rosyjskich czołgów T-90.

O rosyjskiej armii "z pasją" pisała Anna Politkowska. Dokumentowała nie tylko korupcję, ale również zjawisko fali, przestępstwa żołnierzy na ludności cywilnej na terytorium głównie Kaukazu Północnego. Dziennikarka była szczerze nienawidzona przez żołnierzy wszystkich szczebli, szczególnie tych, którzy przewinęli się przez Czeczenią podczas II wojny w tej kaukaskiej republice. "Ślad wojskowy" jest jednym z wariantów jej zabójstwa. Jak było naprawdę, pewnie dowiemy się nieprędko.

Źródło: IAR 

09:41, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 listopada 2008

Moskiewski Sąd Wojskowy odmówił wycofania sędziego z procesu w sprawie zabójstwa dziennikarki Anny Politkowskiej. Prokuratura Generalna domagała się odsunięcia sędziego motywując to jego „niefrasobliwością”.

Sędzia w ubiegłym tygodniu utajnił proces w sprawie morderstwa dziennikarki "Nowej Gaziety", uzasadniając, że ława przysięgłych nie życzy sobie obecności dziennikarzy. Okazało się to nieprawdą. Sędzia zmienił zdanie i wczoraj ogłosił, że proces będzie miał charakter otwarty.

Dziś obrady są kontynuowane. Do sądu zostali przywiezieni trzej mężczyźni podejrzani o udział w zabójstwie dziennikarki. Strona oskarżenia ma rozpocząć przedstawianie dowodów winy podejrzanych.

Źródło: IAR

14:08, gosporosja
Link Dodaj komentarz »