Blog o Rosji. O polityce, historycznej również, relacjach władza-obywatel, ludziach opozycyjnie myślących, Moskwie.
RSS
sobota, 30 października 2010

Sikorski i ŁawrowReset - to słowo-klucz w rosyjskim myśleniu o relacjach z Polską. Tego sformułowania wielokrotnie używali dyplomaci w Moskwie, wraz z szefem MSZ. O resecie świadczy częstotliwość wizyt. Tylko w tym roku doszło do kilku spotkań na najwyższych szczeblach - p.o. prezydenta Bronisława Komorowskiego z Dmitrijem Miedwiediewem, Donalda Tuska z Władimirem Putinem i Radosława Sikorskiego z Siergiejem Ławrowem. Szef rosyjskiej dyplomacji w ciągu ostatnich dwóch miesięcy był w Polsce dwukrotnie.

Siergiej Ławrow współprzewodniczył w Warszawie posiedzeniu Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej. To poszerzona formuła spotkań szefów resortów dyplomacji, wraz z przedstawicielami ministerstw infrastruktury, gospodarki, kultury i innych. W Łazienkach Królewskich Sikorski i Ławrow rozmawiali o kwestiach współpracy gospodarczej, przygranicznej i kulturalnej.

I nie pozostaje ona wyłącznie na papierze. Radosław Sikorski ogłosił, że jeszcze w tym roku zostanie otwarte nowoczesne, duże samochodowe przejście graniczne z obwodem Kaliningradzkim Grzechotki - Mamonowo 2 (woj. warmińsko- -mazurskie), największe na polsko-rosyjskiej granicy. Nasza część placówki jest gotowa od prawie trzech lat, ale prace ślimaczyły się po drugiej stronie granicy.

Współpraca przygraniczna to ważny element dialogu polsko-rosyjskiego. Wspólnym celem obu ministrów jest jak najszybsze wdrożenie umowy o małym ruchu granicznym. Tą formą bezwizowego przemieszczania się już są objęci Białorusini i Ukraińcy zameldowani do 50 kilometrów od polskiej granicy, a także mieszkańcy Podlasia, Lubelszczyzny i Podkarpacia - z terenów najbardziej wysuniętych na Wschód. Problem umowy z obwodem Kaliningradzkim polega na planach objęcia małym ruchem całego obwodu, a po stronie polskiej części województwa podlaskiego oraz prawie całej Warmii i Mazur, wraz z Olsztynem. Byłoby to novum w unijnych przepisach, ale decyzja należy do Brukseli.

Nieoficjalnie wiadomo, że MSZ i Pałac Prezydencki liczą na to, że Komisja Europejska zgodzi się na wprowadzenie zmian i 6 grudnia prezydenci obu krajów podpiszą dokument w Warszawie.

Władze też mają nadzieję, że w grudniu uda się sfinalizować powołanie wspólnych instytucji historycznych, tzw. Centrów Dialogu i Pojednania. Decyzję o ich powstaniu podjęli 7 kwietnia w Smoleńsku premierzy Władimir Putin i Donald Tusk. Centra mają być instytucjonalizacją dorobku Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych, która zajmuje się "inwentaryzacją problemów" między oboma krajami.

Tych problemów sporo, by wymienić rozbieżności w interpretacji takich wydarzeń, jak wojna polsko-bolszewicka 1919-1920 r., kluczowy dla rozpoczęcia II wojny światowej Pakt Ribbentrop-Mołotow czy zbrodnie NKWD na polskich oficerach w 1940 r. Jak tłumaczył mi jeden z przedstawicieli MSZ, Centra Dialogu i Porozumienia mają zdjąć "historyczne odium" z relacji polsko-rosyjskich, by nigdy więcej przeszłość nie stawała na agendzie rozmów o teraźniejszości i przyszłości.

Instytucje w Moskwie i Warszawie powinny ruszyć 1 stycznia 2011 r., zaś umowę mają podpisać w grudniu prezydenci.

Komitet Strategii Współpracy przygotował co najmniej trzy umowy dwustronne, które mają podpisać w grudniu Dmitrij Miedwiediew i Bronisław Komorowski. Jakie to dokumenty, nie wiadomo, ale można domniemywać, że oprócz porozumienia o uruchomieniu Centrów Dialogu i umowy o małym ruchu granicznym, może to być umowa dotycząca współpracy prawnej. Potrzebę "rewitalizacji" tej sfery współdziałania zapowiadał minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.

Przygotowania do przyjazdu Miedwiediewa trwają. Ma to być kolejny krok w stronę normalizacji stosunków. Jednak jeden z dyplomatów przyznał mi w nieoficjalnej rozmowie, że polski rząd zdaje sobie sprawę, że jest to polityka "długiego marszu", do tego kosztowna z powodu nieustannej krytyki przez środowiska związane z PiS. Radosław Sikorski podkreślił ostatnio, że wysoka częstotliwość spotkań polsko-rosyjskich świadczy o dojrzałości i gotowości do trudnego dialogu, mimo "turbulencji" - jak się wyraził.

Eksperci w obu krajach zauważają, że Polska jest dla Kremla coraz ważniejszym graczem w Europie. Sam Ławrow przyznał w Warszawie, że oczekuje większej współpracy gospodarczej.

Zbliżająca się prezydencja w drugiej połowie 2011 r. to szansa dla Polski do zaprezentowania się jako kreator aktywnej polityki wschodniej, a dla Rosji okazja do pogłębiania dialogu z Unią, dzięki efektywnej i pragmatycznej współpracy z Warszawą.

TOMASZ KUŁAKOWSKI, DZIENNIK POLSKI

wtorek, 26 października 2010

Ławrow i Sikorski - znowu razemRelacje polsko-rosyjskie na różnych szczeblach stają się normą, a nawet rutyną. Jutro (środa) późnym popołudniem z dwudniową wizytą do Polski przylatuje rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Ostatnio był u nas we wrześniu, podczas dorocznej narady polskich ambasadorów.

Tym razem Ławrow spotka się z szefem naszej dyplomacji Radosławem Sikorskim podczas szóstego posiedzenia Komitetu Strategii Współpracy Polsko-Rosyjskiej. Jest to forma spotkań ministrów spraw zagranicznych w rozszerzonej formule, z udziałem kierownictw kluczowych resortów z obu krajów, a także instytucji zainteresowanych rozwojem dwustronnych kontaktów. Później Siergiej Ławrow spotka się także z prezydentem Bronisławem Komorowskim.

Szefowie dyplomacji będą rozmawiać w  trzech blokach tematycznych, mających długofalowe znaczenie dla stosunków polsko-rosyjskich. Pierwszy to współpraca ekonomiczna oraz energetyczna. Tu mają zostać poruszone kwestie między innymi umowy gazowej, która od wielu miesięcy nie może wejść w życie.
Drugi blok to szeroko pojęte sprawy społeczne, kulturalne i historyczne. Według MSZ, szczególne znaczenie będzie miało faktyczne rozpoczęcie wymiany młodzieży między oboma krajami.

Trzeci blok rozmów to kwestie współpracy przygranicznej, przede wszystkim z obwodem kaliningradzkim, co jest ważne dla lokalnych społeczności. Według MSZ, umowa o małym ruchu granicznym jest prawie gotowa do podpisu.

Szefowie dyplomacji omówią także wstępny plan wizyty w Polsce prezydenta Rosji, który przyjedzie do Warszawy 6 grudnia. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówił niedawno dziennikarzom, że przegląd stosunków podczas spotkania komitetu ma na celu uzgodnienie, które umowy dwustronne będą gotowe do podpisania podczas przyjazdu Dmitrija Miedwiediewa.

Przedstawiciele MSZ-u nie chcą zdradzać, o jakie dokumenty chodzi. Wiadomo jednak, że prawie gotowe do podpisania są: umowa gazowa oraz umowa o małym ruchu granicznym z obwodem kaliningradzkim.

Po posiedzeniu komitetu ministrowie wręczą dyplomy "za wybitne zasługi w dziele wzajemnego zrozumienia i zbliżenia społeczeństw Polski i Rosji". Otrzymają je laureaci z zeszłego roku: aktorka Barbara Brylska oraz pisarz Wiktor Jerofiejew, a także obaj współprzewodniczący Grupy do spraw Trudnych profesor Adam Rotfeld oraz profesor Anatolij Torkunow, nagrodzeni w tym roku.

Komitet Strategii został powołany w 2002 roku, po wizycie ówczesnego prezydenta Rosji Władimira Putina. Ostatnie posiedzenie komitetu odbyło się w maju ubiegłego roku w Moskwie.