Blog o Rosji. O polityce, historycznej również, relacjach władza-obywatel, ludziach opozycyjnie myślących, Moskwie.
RSS
wtorek, 15 września 2009

Mający siedzibę w USA Komitet Obrony Dziennikarzy (CPJ) zarzucił we wtorek władzom Rosji, że mają na swym koncie poważne zaniedbania w wykrywaniu sprawców zabójstw dziennikarzy.

"Poprzez odizolowywanie i prześladowania krytykujących go mediów Kreml sprawił, że Rosja stała się trzecim (po Iraku i Algierii) spośród państw najniebezpieczniejszych dla dziennikarzy" - podał Komitet Obrony Dziennikarzy. Przypomina, że od roku 2000 zginęło 17 dziennikarzy. CPJ - organizacja broniąca praw pracowników mediów - w opublikowanym raporcie pisze, że "obecnie Rosja jest bardziej niebezpieczna dla dziennikarzy niż w latach zimnej wojny". Zabici dziennikarze pracowali dla różnych mediów jako edytorzy, reporterzy, autorzy rubryk. Wszyscy byli krytyczni albo wobec rządu, albo instytucji prawa, grup biznesowych lub grup przestępczych - napisano w raporcie. Dochodzenia w sprawach zabitych były niewolne od wpływów zewnętrznych, przemilczania i ukrywania dowodów, zastraszania sędziów - powiedziała dziennikarzom przedstawicielka CPJ Kati Marton.

W raporcie organizacja pisze, że, jak to nazywa, "dziennikarstwo krytyczne" w Rosji praktycznie wyginęło, gdyż media w coraz większym stopniu uciekają się do autocenzury i większość Rosjan otrzymuje informację przefiltrowaną. O taki stan rzeczy znana obrończyni praw człowieka, dawna radziecka dysydentka Ludmiła Aleksiejewa oskarża obecne władze. "Nie można powiedzieć, że zabójstwa były usankcjonowane przez +górę+, lecz umożliwiła je sama atmosfera w państwie" - oświadczyła Aleksiejewa. Chociaż do głośnych zabójstw rosyjskich dziennikarzy dochodziło i wcześniej po upadku Związku Radzieckiego w r. 1991, raport analizuje jedynie sprawy od roku 2000, gdy Władimir Putin został wybrany na prezydenta Rosji. "Naszą misją jest obrona dziennikarzy, w coraz mniejszym stopniu jesteśmy w stanie robić to w Rosji" - podkreśla CPJ.

Źródło: PAP

22:14, gosporosja
Link Dodaj komentarz »

Dmitrij Miedwiediew nie wykluczył swojego ponownego udziału w wyborach prezydenckich w Rosji w 2012 roku.Prezydent Rosji powiedział, że - jak to określił - "niczego nie przypuszcza i niczego nie wyklucza".
Prezydent Miedwiediew dał do zrozumienia, że na razie nie podjął decyzji w sprawie startu w najbliższych wyborach prezydenckich. Zauważył, że premier Władimir Putin ma największa popularność wśród Rosjan, ale zaznaczył, że jego popularność też jest wysoka. Zasugerował, że w kwestii udziału w wyborach odbędą się jeszcze ustalenia z premierem Rosji.
W piątek rownież Władimir Putin nie wykluczył swojego udziału w wyborach prezydenckich w 2012 roku. Szef rosyjskiego rzadu też podkreślił, że nie będzie rywalizacji między nim i Dmitrijem Miedwiediewem, gdyż - jak sie wyraził - są oni ludźmi tej samej krwi i o tych samych poglądach politycznych.

Źródło: IAR

22:09, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 września 2009

Pomnik ofiar tragedii z 1999 rokuW Moskwie upamiętniono w nocy 10. rocznicę zamachu bombowego na blok mieszkalny przy ulicy Gurianowa. Zginęły wówczas 92 osoby, a ponad 250 zostało rannych.

Mieszkańcy Moskwy zebrali się pod pomnikiem ofiar, zapalili świece i złożyli kwiaty. W pobliskiej cerkwi zostało odprawione nabożeństwo.

Zamach bombowy przy ulicy Gurianowa w Moskwie był jednym z 4 skutecznych zamachów na budynki mieszkalne w Rosji we wrześniu 1999 roku. W ich wyniku zginęło około 300 osób.

Rosyjskie władze obarczyły odpowiedzialnością za zamachy czeczeńskich separatystów. Zaraz potem rozpoczęła się druga wojna czeczeńska, zakończona przywróceniem przez Moskwę kontroli nad Groznym.

Moim zdaniem, to rosyjskie służby specjalne odpowiadają za zamachy. Ówczesne władze rosyjskie (Putin w konsultacji z Jelcynem) szukały pretekstu, by rozpocząć drugą czeczeńską. Oczywiście nie ma na to dowodów, ale ta teoria jest bardzo prawdopodobna.

19:25, gosporosja
Link Komentarze (3) »
wtorek, 08 września 2009

Głupota armii (na całym świecie) nie zna granic. W rosyjskim mieście Perm położonym u podnóża gór Ural bojowy wóz piechoty BMP-2 najechał na dwóch mężczyzn. Do zdarzenia doszło wieczorem w pobliżu całodobowego kiosku z produktami pierwszej potrzeby - poinformowały rano rosyjskie media.

Ze wstępnych wyjaśnień wynika, iż bojowym wozem piechoty kierował instruktor z miejscowego instytutu wojsk wewnętrznych. Świadkowie mówią, że instruktor był nietrzeźwy. Próbując na drodze zawrócić swój pojazd najechał gąsienicami na dwóch mężczyzn. Jeden z nich zmarł na miejscu, drugi z ciężkimi obrażeniami znalazł się w szpitalu. Śledczy próbują wyjaśnić dlaczego instruktor znajdował się w stanie nietrzeźwym w bojowym wozie piechoty poza terenem jednostki.

Źródło: IAR

07:49, gosporosja
Link Komentarze (2) »
wtorek, 01 września 2009

W Biesłanie w rosyjskiej Osetii Północnej rok szkolny rozpoczął się od przypomnienia o 5. rocznicy zamachu terrorystycznego na tamtejszą szkołę. 1 września 2004 roku szkołę numer 1 zajęła grupa uzbrojonych bojowników, należących do sił czeczeńskiego dowódcy polowego Szamila Basajewa. Trzy dni po ataku separatystów doszło do szturmu rosyjskich sił specjalnych. W wyniku strzelaniny i wybuchu bomb zginęło 336 osób, a ponad pół tysiąca zostało rannych. Zginęło też ponad 30 napastników i 11 żołnierzy rosyjskich.

W szkole w Biesłanie o 9.15 (czasu moskiewskiego) zabrzmiał szkolny dzwonek. Na terytorium szkoły zebrało się około trzech tysięcy osób. Odczytano wiersze poświęcone dzieciom i nauczycielom, którzy zginęli pięć lat temu. Pod ścianami hali sportowej uczestnicy uroczystości złożyli wieńce i kwiaty. Wieczorem zostaną tam zapalone świece. W szkole jest czynna tylko hala sportowa, w której terroryści trzymali zakładników. Pozostałe części budynku są w ruinie.

3 września na placu szkolnym odprawione ma być żałobne nabożeństwo, w którym wezmą udział przedstawiciele władz regionu. O godzinie 13.05 - gdy 5 lat temu w szkole nastąpił pierwszy wybuch - rozlegnie się dzwon, a zebrani minutą ciszy uczczą ofiary masakry. Następnie zostanie odczytana pełna lista ofiar, a w niebo zostaną wypuszczone baloniki.

Uroczystości zakończą się złożeniem kwiatów pod pomnikiem upamiętniającym tragedię. Przez pierwsze trzy dni września w Osetii Północnej nie będą się odbywały imprezy rozrywkowe.

Źródło: IAR

08:09, gosporosja
Link Dodaj komentarz »