Blog o Rosji. O polityce, historycznej również, relacjach władza-obywatel, ludziach opozycyjnie myślących, Moskwie.
RSS
czwartek, 12 sierpnia 2010

30 sierpnia do Warszawy na zaproszenie szefa MSZ Radosława Sikorskiego przyjedzie minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Szef rosyjskiej dyplomacji będzie gościem specjalnym panelu dyskusyjnego poświęconego stosunkom polsko-rosyjskim. Spotkanie odbędzie się w ramach corocznej Narady Ambasadorów Rzeczpospolitej.

Jak poinformowano mnie w biurze prasowym MSZ, w programie roboczej wizyty w Polsce przewidziano również rozmowy dwustronne z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, a także spotkania z prezydentem Bronisławem Komorowskim i marszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem. Jak informuje MSZ, dwustronne rozmowy obejmą aktualne kwestie stosunków polsko-rosyjskich.

PS. Rozmowy z pewnością będą dotyczyły przebiegu śledztwa katyńskiego oraz umowy o małym ruchu granicznym z obwodem kaliningradzkim. Polska przekonuje do tego kraje Unii, by umową objąć cały obwód kaliningradzki, ale temu sprzeciwia się m.in. Litwa.


czwartek, 05 sierpnia 2010

Wszystko na to wskazuje, że wśród liderów czeczeńskich separatystów trwa walka o władzę. W poniedziałek lider czeczeńskich bojowników Dokku Abu Usman Umarow zrezygnował ze stanowiska przywódcy "Emiratu Kaukaskiego", by wczoraj "powrócić". Umarow jest liderem islamskiego zbrojnego podziemia walczącego o utworzenie państwa opartego na prawie islamskim - szariacie.

W poniedziałek Umarow wyznaczył na swojego następcę Asłambeka Wadałowa, uczestnika  pierwszej i drugiej - dla separatystów niezakończonej - wojny czeczeńsko-rosyjskiej. O swojej decyzji Umarow poinformował w zamieszczonym w internecie orędziu do "emirów" z Dagestanu, Inguszetii i Kabardyno-Bałkarii, apelując o poparcie Wadałowa. Zapewnił, że nadal będzie służył sprawie dżihadu. Jako powód ustąpienia wskazał stan zdrowia. Domniemywa się, że Umarow był podtruwany przez rosyjskie służby specjalne. Rosjanie ogłosili jego śmierć w czerwcu ubiegłego roku (czytaj TUTAJ).

Wczoraj 46-letni Umarow dokonał radykalnego zwrotu. Oznajmił w nagraniu zamieszczonym na serwisie YouTube i stronie www.kavkazcenter.com, że poprzednie nagranie był sfabrykowane (patrz poniżej). Umarow zaprzeczył, że rezygnuje ze stanowiska lidera czeczeńskich separatystów. W nagraniu mówi, że dzięki Allahowi czuje się dobrze. I podkreśla jednocześnie, że dopóki zdrowie mu pozwoli, będzie służył Najwyższemu i zabijał wrogów Allaha.

Dokku Umarow, który był liderem czeczeńskich separatystów od 2006 roku, odpowiada za marcowe zamachy w moskiewskim metrze, w których zginęło 39 osób. Miała to być zemsta za likwidację przez FSB "kaukaskich emirów" Anzora Astamirowa i Saida Buriackiego. Ten ostatni zdążył przed śmiercią wyszkolić 30 szahidek, czeczeńskich samobójczyń-zamachowczyń.

Powrót Umarowa to zła wiadomość dla czeczeńskiego prezydenta-watażki Ramzana Kadyrowa. Kadyrow miał powiedzieć, że złapanie Umarowa będzie znacznie trudniejsze od schywtania Wadałowa, bowiem Abu Usman jest lepiej zakonspirowany. Kadyrow podejrzewa, że Umarow ukrywa się na terytorium Czeczenii i wzywa służby do schwytania go bądź likwidacji.

"On ma problemy ze zdrowiem. Gnije za życia, w rezultacie czego wypadły mu wszystkie zęby. I jeśli on będzie w dalszym ciągu ulegał rozkładowi, to jest ryzyko, że stanie się źródłem niebezpiecznych chorób, dlatego trzeba go unieszkodliwić" - powiedział Kadyrow.

O co może chodzić z tymi dwoma nagraniami Umarowa? Portal Gazeta.Ru wyjaśnia, że pierwsze nagranie zostało zrealizowane znacznie wcześniej i było nagrane pod naciskiem Wadałowa w celu przejęcia w emiracie kaukaskim dowództwa. Tyle że ta próba chyba się nie udała, bowiem emirowie - na co wszystko wskazuje - nie chcieli poprzeć lidera Wadałowa.