Blog o Rosji. O polityce, historycznej również, relacjach władza-obywatel, ludziach opozycyjnie myślących, Moskwie.
RSS
czwartek, 28 czerwca 2012

Projekt pomnika smoleńskiego, źródło www.mkidn.gov.plW połowie lipca do Smoleńska przyjedzie zespół polskich ekspertów, (m.in. projektanci pomnika - architekt, rzeźbiarz), którzy przygotują grunt pod budowę fundamentów pomnika ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. O tym powiedział polskim dziennikarzom w Moskwie minister kultury Bogdan Zdrojewski, który spotkał się ze swoim odpowiednikiem Władimirem Medinskim.

Eksperci rozpoczną badania terenu w celu dokładnego określenia zakresu prac, ustalenia nośności gleby, itp. Wylewanie fundamentów powinno się rozpocząć po ustaleniu warunków geodezyjnych terenu i opracowaniu map o szczegółowej skali, które rosyjskie MON ma udostępnić stronie polskiej w najbliższym czasie. 

Wszystko musi być wykonane perfekcyjnie, bowiem złe wylanie fundamentów spowoduje "rozjeżdżanie się" granitowych płyt pomnika, a na to polskie władze nie mogą sobie pozwolić.

- "Te uzgodnienia pozwalają mieć nadzieję, że zdążymy do kwietnia przyszłego roku (z odsłonięciem pomnika - red.). Natomiast te nadzieje są obarczone wątpliwościami dotyczącymi jakości gruntu, skali trudności, możliwości pozyskania, w trybie przetargowym, wykonawców na prace początkowe na okres lipiec-sierpień i uwolnieniem terenu do realizacji inwestycji" - powiedział minister kultury.

Według ustaleń, strona rosyjska ma sfinansować prace przygotowawcze, polska strona instalację pomnika. 

Moim zdaniem, szanse, że pomnik zostanie odsłonięty w 3. rocznicę katastrofy, są coraz mniejsze. Ministerstwo kultury ma w tej sprawie niewiele do powiedzenia, bowiem powodzenie projektu zależy od czterech instytucji: Ministerstwa Obrony Narodowej FR (właściciela gruntu) Komitetu Śledczego FR i polskiej prokuratury (prowadzących śledztwa i żądających dostępu do terenu) oraz władz Smoleńska (mających wybudować infrastrukturę - drogę dojazdową do pomnika, a także parking). 

Prace miały ruszyć na początku maja, ale zmieniła się ekipa zarówno w Moskwie, jak i Smoleńsku. Nowym ministrem kultury został Władimir Medinski, a gubernatorem obwodu smoleńskiego Aleksiej Ostrowski. Z ich poprzednikami - Aleksandrem Awdiejewem i Siergiej Antufjewem strona polska miała świetne relacje. Dzisiejsza, pierwsza rozmowa ministrów kultury, również daje nadzieję na dobrą współpracę, o czym nieoficjalnie zapewniono nas po rozmowach.

Lipiec jest ostatnim możliwym terminem na rozpoczęcie prac przygotowawczych. Teren ma być jeszcze raz przebadany przez archeologów, którzy mają upewnić się, że w miejscu budowy pomnika nie ma szczątków.

Tomasz Kułakowski, Moskwa

niedziela, 10 czerwca 2012

Uwielbiam szwendać się z aparatem po burzy. Kłębiące się chmury, kałuże pełne wody, przebijające się słońce - tworzy to klimat miejsca, tym bardziej TAKIEGO miejsca. Wybrałem się niedawno do Monasteru Nowodziewiczego, pamiętającego XVI wiek, oblężenie Polaków przez Kreml, carów i caryce, współczesną Rosję. do nowodziewiczego kompleksu przylega cmentarz, na którym pochowani są "zasłużeni działacze ZSRR", politycy, kompozytorzy, pisarze, malarze (ot, choćby Borys Jelcyn).

Zaczęło się to wszystko tak, panoramą Monasteru zza Wielkiego Stawu Nowodziewiczego (ostrzegam, że wszystkie fotografie są objęte prawami autorskimi):

Panorama Monasteru, fot. Tomasz Kułakowski (C) !!

Sielanka, spokój, nie słychać nawet pędzących nieopodal samochodów. Słońce długo nie mogło przebić się przez chmury. Ale w końcu pojawiło się nad Kaplicą Prochorowów, ale nie tych od znanego miliardera, tylko od Iwana Prochorowa, XIX-wiecznego "manufakturszczyka".

Kaplica Prochorowów, fot. Tomasz Kułakowski (C) !!

Zrobiło się przyjemnie. Kopuła Cerkwi Pokrowy (Opieki Matki Boskiej).

Kopuła Cerkwi Pokrowskiej, fot. Tomasz Kułakowski (C)

Cała cerkiew.

fot. Tomasz Kułakowski (C)

Sobór Smoleński z połowy XVI wieku też zaprezentował się okazale.

Sobór Smoleński, fot. Tomasz Kułakowski (C)

Sobór Smoleński, fot. Tomasz Kułakowski (C)

Dzwonnica.

Dzwonnica, fot. Tomasz Kułakowski (C)

Z nieco innej perspektywy.

Dzwonnica, fot. Tomasz Kułakowski (C)

Rzut oka na Nadbramną Cerkiew Przemienienia z połowy XIX wieku.

Nadbramna Cerkiew Przemienienia, tot. Tomasz Kułakowski (C)

Schnąca po deszczu Kaplica Prochorowów.

Kaplica Prochorowów, fot. Tomasz Kułakowski (C) !!

I jeszcze piękniejsze widoki znad Stawu Nowodziewiczego.

Panorama Monasteru, fot. Tomasz Kułakowski (C) !!

Panorama Monasteru, fot. Tomasz Kułakowski (C) !!

Zapraszam na kolejne spacery :) Tomasz Kułakowski

Tagi: Moskwa
17:49, gosporosja
Link Komentarze (1) »
środa, 06 czerwca 2012

W Rosji powstała Platforma Obywatelska. Jej założyciel wystartuje w wyborach na mera Moskwy?

Michaił Prochorow, fot. Forbes.ru

Po trzech miesiącach milczenia brązowy medalista wyborów prezydenckich Michaił Prochorow ogłosił utworzenie nowej partii... Platforma Obywatelska (Партия гражданской платформы), jednak sam nie zamierza wstępować w jej szeregi.

"Platforma Obywatelska - to klasyczny masowy crowdsourcing" - napisał na Twitterze. Co miał na myśli? Crowdsoursing to "zdanie się na tłum", czerpanie pomysłów, opinii od zwykłych ludzi, a nie specjalistów, czytaj: polittechnologów. "Wiek partii politycznych już minął" - przekonuje Prochorow. Jego partia ma być novum, nie mającym odpowiedników w świecie: ani lidera, ani ideologii, ani tradycyjnej struktury. Będzie liczyć 500 członków - tylu, ilu potrzeba do zarejestrowania partii po reformie politycznej Dmitrija Miedwiediewa (wcześniej potrzebnych było 40 tys. członków). Partia ma być niezależna od interesów jej liderów (których nie będzie), lobbystów i sponsorów, a także Kremla. Jedynym argumentem dla stworzenia partii jest konieczność bycia partią, w myśl rosyjskiego prawodawstwa.

 - „Przestańcie nas dzielić na lewych i prawych, naszych i nie naszych. Teraz nie ma walki klasowej, wszyscy chcemy sprawnego systemu ochrony zdrowia, wysokiej jakości kształcenia, dróg, a także bezpiecznego życia” – zaapelował Prochorow do dziennikarzy.

500 tysięcy plus

„Niepartyjne” podejście ma zapewnić partii elastyczność i błyskawiczne reagowanie (w trybie on-line, Twitterowo-Facebookowym) na wszelkie zmiany społeczno-polityczne. Poza  tym, ma rozwijać społeczeństwo obywatelskie i wprowadzać do polityki aktywnych działaczy społecznych, głównie w rosyjskich regionach. Nowa struktura jest odpowiedzią na systemowy kryzys w kraju i na świecie, będzie jak strona internetowa, w której nikt nie zna administratorów, ale każdy zna założyciela.

Cel PO? Wsparcie aktywnych działaczy lokalnych bez dzielenia ich na lewych i prawych. PO postawi na mieszkańców dużych miast i będzie bronić ewolucyjnej drogi rozwoju Rosji. Priorytetowym zadaniem będzie udział w wyborach samorządowych w dużych miastach, zamieszkałych przez co najmniej 500 tysięcy mieszkańców (są 23 takie miasta, w 14 miast żyje ponad milion mieszkańców).

 - "Właśnie tam mieszkają najbardziej aktywni ludzie, fundament Rosji" - oświadczył Michaił Prochorow.

13 miliardów

Michaił Prochorow był trzecią siłą w wyborach prezydenckich, zdobył niespełna 8 procent głosów. Od początku był uważany za kandydata Kremla, co jednak nie przeszkadzało wielu mieszkańcom Moskwy i dużych miast na niego głosować (zobacz moją korespondencję z Moskwy). Po wyborach prezydenckich obiecał powołanie partii politycznej, po czym zniknął z przestrzeni publicznej i pojawił się kilka dni temu. Według rosyjskiego "Forbesa", majątek 47-letniego miliardera wynosi 13,2 mld dolarów. Nikt w Rosji z takimi pieniędzmi nie wybije się na niezależność, chyba że chce trafić na pryczę do Michaiła Chodorkowskiego.

Rosyjscy dziennikarze i eksperci dość sceptycznie podeszli do idei Prochorowa. Przypominają, że dwumetrowy miliarder miał już doświadczenie z tworzeniem partii politycznej – „Słusznej Sprawy”, z której został usunięty po konflikcie z kremlowskim ideologiem Władysławem Surkowem.

 - „Albo Prochorow stał się ofiarą jakichś szarlatanów, albo umiejętnie próbuje wybrnąć z obietnicy stworzenia partii. Nie znajduję analogii w świecie do jego inicjatywy” – powiedział „Kommiersantowi” Konstantyn Kałaczow, rosyjski polittechnolog.

Zdaniem innych ekspertów, propozycja Prochorowa przypomina sektę, bowiem nie da się stworzyć partii bez lidera i programu (ideologii).

Sam Prochorow przyznał, że trzy miesiące zajęło mu i jego współpracownikom wypracowanie formuły partyjnej. I tu nie brakuje złośliwych komentarzy. Dziennikarz radia „Kommiersant FM” Stanisław Kuczer zastanawia się, dlaczego Prochorow tak długo czekał.

– „Być może, po pierwsze, on w ogóle nie chciał zajmować się tworzeniem partii i, po drugie, nie miał żadnego na nią pomysłu, ale że obiecał wyborcom, to postanowił zjeść ciastko i mieć ciastko, stworzyć partię nowego typu, ale taką, która nie będzie dla niego obciążeniem” – pisze dziennikarz.

Pomimo krytyki, nowy projekt Prochorowa budzi też w Rosji nadzieje. Ten sam Stanisław Kuczer stwierdza: - „Jeżeli ponadpartyjny prezydent może w oparciu o Ogólnorosyjski Front Narodowy pozyskiwać deputowanych do Dumy Państwowej, to dlaczego ponadpartyjny Prochorow nie może robić tego samego w oparciu o PO”.

Prochorow merem Moskwy?

Niewykluczone, że on Prochorow wystartuje w wyborach na mera Moskwy, jeżeli „będą szanse na zwycięstwo”. Na razie nie wiadomo, kiedy wybory miałyby się odbyć. 30 maja Moskiewska Duma Miejska przyjęła poprawki do statutu Moskwy, które wprowadzają wybory mera stolicy, zgodnie z postanowieniem Kremla o przywróceniu bezpośrednich wyborów szefów regionów. Wybory odbędą się zapewne w 2015 roku, po upłynięciu kadencji Siergieja Sobianina.

Póki co, nowa partia partią nie jest. Ale na pewno sprzyja rozdrobnieniu opozycji, rozmazuje obraz rosyjskiej polityki, a Władimir Putin i tak robi swoje.

17:00, gosporosja
Link Komentarze (3) »