Blog o Rosji. O polityce, historycznej również, relacjach władza-obywatel, ludziach opozycyjnie myślących, Moskwie.
RSS
czwartek, 31 maja 2012

Rocznica powstania ONF, foto narodfront.ruO ciekawej kwestii pisze dzisiejsza "Niezawisimaja Gazieta". Otóż Ogólnorosyjski Narodowy Front (ONF) być może przekształci się w partię polityczną.

Przypomnę, że ONF powstał w maju 2011 roku jako luźny związek, skupiający organizacje społeczne, młodzieżówki, partie polityczne, związki zawodowe, obywateli, krótko mówiąc zwolenników Władimira Putina. Putin oparł kampanię wyborczą na działaczach frontu, dystansując się jednocześnie od Jednej Rosji, zwanej przez opozycję partią oszustów i złodziei. 

NG pisze, że do końca lata rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości zarejestruje ONF jako organizację społeczną, zaś jesienią front ma intensywnie działać w regionach.

Jak ma wyglądać dalsza transformacja frontu? Plan maksimum to stworzenie samodzielnej partii na kolejne wybory do Dumy Państwowej (2016 rok), w przypadku dalszego spadku poparcia dla Jednej Rosji. Jak rozumiem, ONF zdobyłby większość w wyborach parlamentarnych i mógł samodzielnie lub przy wsparciu JedRo rządzić. Plan minimum to stworzenie dwupartyjnego systemu politycznego - centroprawicowej JedRo i centrolewicowej ONF - mówią "NG" źródła w administracji prezydenta.

Nowa partia miałaby być odpowiedzią Kremla na poszukiwania lidera i partii po lewej stronie sceny politycznej. Jedna Rosja jako partia "oszustów i złodziei" jest nieustannie krytykowana przez parlamentarną opozycję - LDPR, ale również komunistów i Sprawiedliwą Rosję. Eserzy, jak w Rosji są nazywani deputowani Sprawiedliwej Rosji, wymknęli się spod kontroli Kremla i od grudnia uczestniczą w antyputinowskich protestach. Prym wiodą deputowani Giennadij (ojciec) i Dmitrij (syn) Gudkowowie, a także Ilia Ponomariow. Szef partii Siergiej Mironow dystansuje się od ulicy, ale nie unika krytyki Kremla. Po lewej stronie walczy też Siergiej Udalcow, lider "Lewego Frontu", pozasystemowej partii opozycyjnej, który jest jednym z głównym organizatorów białych protestów i spacerów.

Obecne akcje to protesty "sytych". Gazeta konstatuje, że ONF przyda się jesienią, gdy niezadowoleni zaczną być również ci "głodni" Rosjanie, z małych miast i miasteczek, uzależnieni od pieniędzy z budżetu państwa, choć nie powinni wychodzić na ulice (o tym mówił mi w marcu Lew Gudkow, szef Centrum Lewady).

- Zacznie się recesja, kryzys ekonomiczny, spadek cen ropy naftowej, okaże się, że nie da się zaspokoić oczekiwać społeczeństwa i społeczeństwo zacznie wychodzić na ulice. I wtedy pod ręką powinien być instrument do rozwiązywania problemów, ONF - mówi "NG" Igor Bunin, szef Centrum Technologii Politycznych.

Ten scenariusz, opisany przez NG, wydaje się bardzo prawdopodobny. Powstanie nowej partii będzie jednak uzależnione od poparcia dla Władimira Putina. Jeżeli ono będzie spadać, żadna siła polityczna tego nie cofnie. Dotychczas było tak, że to Putin był motorem Jednej Rosji, a nie na odwrót. Póki co Jedna Rosja spoczywa na barkach Dmitrija Miedwiediewa, a eksperci w Rosji zastanawiają się, czy to "kara" czy "nagroda" za lojalność.

15:17, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 maja 2012

Tak oto staję się korespondentem Polsat News w Moskwie. Staję się, ponieważ czekam na oficjalną akredytację dziennikarską Ministerstwa Spraw Zagranicznych FR oraz organizuję "korpunkt", czyli placówkę korespondenta.

Póki co, rozkręcam się. Trochę fotografuję:

Moscow City, fot. Tomasz Kułakowski (C) Moskwa, widok na rzekę i hotel Ukraina, fot. Tomasz Kułakowski (C) Moskwa, hotel Ukraina, fot. Tomasz Kułakowski (C) Moskwa, widok na rzekę, fMoskwa, widok na rzekę, fot. Tomasz Kułakowski (C)ot. Tomasz Kułakowski (C)

Spaceruję po Moskwie, obserwuję protestujących Rosjan:

Protest pod pomnikiem Bułata Okudżawy, Arbat, Moskwa fot. Tomasz Kułakowski (C)Protest pod pomnikiem Bułata Okudżawy, Arbat, Moskwa fot. Tomasz Kułakowski (C)Protest pod pomnikiem Bułata Okudżawy, Arbat, Moskwa fot. Tomasz Kułakowski (C)Protest pod pomnikiem Bułata Okudżawy, Arbat, Moskwa fot. Tomasz Kułakowski (C)Protest pod pomnikiem Bułata Okudżawy, Arbat, Moskwa fot. Tomasz Kułakowski (C)

Obserwuję też, jak Władimir Putin mknie do pracy, z prędkością co najmniej 140 km/h:

Putin mknie na Kreml, Kutuzowskij Prospekt, Moskwa, fot. Tomasz Kułakowski (C)

Trafiłem na ciekawy czas. Z jednej strony, spora część Rosjan nie może pogodzić się z powrotem Putina na Kreml. Z drugiej strony, władza - swoim zwyczajem - dokręca śrubę. Putin znów jest najważniejszy i znów codziennie spotyka się z przedstawicielami a to partii, a to przedsiębiorców-handlowców, a to różnych izb, instytucji itd. O wszystkim wie najlepiej i wszyscy go słuchają. Obrzydło to już dawno...

Będzie w Rosji ciekawie. Ci protestujący, czy też spacerujący lub okupujący, nie dadzą za wygraną. Władza da im popalić, tak jak opozycji systemowej i pozasystemowej (próbują wykończyć m.in. Sprawiedliwą Rosję, która zerwała się ze sznura, firmę ochroniarską Giennadija Gudkowa obdarto z licencji na broń, choć swoją drogą, czy deputowany powinien w ten sposób dorabiać?). Ale "opozycja społeczna" jest niezwykle twórcza. "Klasa kreatywna". To ciekawi ludzie, którzy znają swoją wartość.

Chcę poznawać Rosję, by rozumieć. Na pewno będę miał jej dość (wczoraj zrobiłem gigantyczną awanturę na poczcie, gdy kobiety powiedziały mi, że mają "przerwę obiadową". Zacząłem się awanturować, że muszą mnie obsłużyć, a jeść mogą po kolei, a nie wszystkie naraz i... udało się. Mam nadzieję, że list dotrze, bo to ważna sprawa!), często będzie mnie zaskakiwać pozytywnie i negatywnie.

Moskwa jest trudna do codziennego życia, ale skoro żyją tu miliony ludzi, to i ja dam sobie radę.

Zamierzam też częściej pisać. O Rosji, tym państwie tak często przekłamanym, o naszych stereotypach i kompleksach, pokładach rusofobii. Nie boję się Rosji, Putina, służb specjalnych, rosyjskiej armii i rakiet. Rosja musi się wreszcie odnaleźć po 70 latach totalitaryzmu. Demokracji być może tu nigdy nie będzie, ale zawsze będzie ciekawie.

21:42, gosporosja
Link Komentarze (9) »