Blog o Rosji. O polityce, historycznej również, relacjach władza-obywatel, ludziach opozycyjnie myślących, Moskwie.
RSS
środa, 26 listopada 2008

Moskiewski Sąd Wojskowy odmówił wycofania sędziego z procesu w sprawie zabójstwa dziennikarki Anny Politkowskiej. Prokuratura Generalna domagała się odsunięcia sędziego motywując to jego „niefrasobliwością”.

Sędzia w ubiegłym tygodniu utajnił proces w sprawie morderstwa dziennikarki "Nowej Gaziety", uzasadniając, że ława przysięgłych nie życzy sobie obecności dziennikarzy. Okazało się to nieprawdą. Sędzia zmienił zdanie i wczoraj ogłosił, że proces będzie miał charakter otwarty.

Dziś obrady są kontynuowane. Do sądu zostali przywiezieni trzej mężczyźni podejrzani o udział w zabójstwie dziennikarki. Strona oskarżenia ma rozpocząć przedstawianie dowodów winy podejrzanych.

Źródło: IAR

14:08, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 listopada 2008

Zabójstwo rosyjskiej dziennikarki Anny Politkowskiej zostało - według aktu oskarżenia - zamówione
przez rosyjskiego polityka - oświadczył we wtorek dziennikarzom adwokat jednego z czterech oskarżonych, Murad Musajew.

Musajew dodał, że w żadnym miejscu aktu oskarżenia nie określono tożsamości tego polityka.
Prokuratura Generalna Rosji wspominała podczas śledztwa, że zabójstwo zostało zlecone z zagranicy.
Musajew powiedział także, że toczący się w Moskwie proces został ponownie odtajniony i do sali obrad wpuszczono kilku dziennikarzy. Jak powiedział adwokat, sędzia zapytał członków ławy przysięgłych, czy są przeciwni otwarciu obrad dla publiczności i mediów, a oni odparli, że nie.
Sędzia Jewigienij Zubow 19 listopada ogłosił, że proces będzie się toczył za zamkniętymi drzwiami, gdyż sędziowie obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Jeden z sędziów powiedział później mediom,
że on sam ani jego koledzy nigdy o to nie zabiegali.

Źródło: PAP, BBC NEWS

12:49, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 listopada 2008
Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej zweryfikuje informacje o uchybieniach, których dopuścił się sędziaMoskiewskiego Okręgowego Sądu Wojskowego, prowadzący proces o zabójstwo dziennikarki opozycyjnej "Nowej Gaziety" AnnyPolitkowskiej.


Zapowiedział to w piątek rzecznik Sądu Najwyższego FR Pawieł Odincow.

"Media informują o rażących nieprawidłowościach, których dopuszczono się w toku procesu. Zamierzamy zweryfikować, czy informacje te są zgodne z rzeczywistością" - oświadczył Odincow.

Sędzia płk Jewgienij Zubow zdecydował w środę, że rozpoczęte w tym dniu postępowanie jednak będzie tajne. Uzasadnił to tym, że przysięgli odmówili wejścia na salę rozpraw w obecności mediów.

W czwartek zaprzeczył temu jeden z przysięgłych - Jewgienij Kołesow. Powiedział on radiu Echo Moskwy, że przysięgli wcale nie domagali się zamknięcia procesu dla publiczności i mediów.

Według Kołesowa, dekarza w jednej z moskiewskich firm budowlanych, przysięgli mieli zastrzeżenia do obecności na sali sądowej operatorów kamer telewizyjnych i fotoreporterów; przeciwko obecności dziennikarzy nie oponowali.

"Chcemy sprawdzić, jaki był rzeczywisty przebieg wydarzeń i czy złamano czyjeś prawa, w tym dziennikarzy" - poinformował rzecznik.

Odincow podkreślił, że Sąd Najwyższy Rosji nie zamierza w jakikolwiek sposób wpływać na przebieg procesu. 

W poniedziałek sąd postanowił, że postępowanie będzie jawne. Utajnienia procesu domagała się Prokuratura Generalna Rosji, która argumentowała, że w aktach śledztwa znajdują się tajne dokumenty. Zamknięciu postępowania dla publiczności i mediów od początku sprzeciwiała się rodzina Politkowskiej, redakcja "NowejGaziety" i obrońcy oskarżonych.

Prezes Moskiewskiej Izby Adwokackiej Genri Rieznik nie wykluczył w piątek, że Zubow może zostać nie tylko odsunięty od tego procesu, ale nawet pozbawiony sędziowskiej togi.


"Sędzia postawił pod znakiem zapytania swoją bezstronność, rzucił cień na swoją reputację. Może to pociągnąć za sobą zgłoszenie przez uczestników postępowania wniosku o odsunięciu sędziego, a także wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przez kolegium sędziowskie" - powiedział Rieznik radiu Echo Moskwy.

Według adwokata, Zubow nie tylko złamał prawo, ale także nadużył swoich uprawnień. Rieznik zauważył, że jeśli przysięgli rzeczywiście poprosiliby sędziego o zamknięcie procesu dla publiczności i mediów, to powinien on był rozwiązać ławę przysięgłych, a nie wypędzać dziennikarzy, gdyż nie było żadnych podstaw do utajnienia postępowania.

W piątek poinformowano, że kolejne posiedzenie sądu odbędzie się w najbliższy wtorek (25 listopada), a nie 1 grudnia, jak - mimo protestów ze strony prawników rodziny Politkowskiej i oskarżonych - zdecydował w środę płk Zubow.

Wcześniej uzgodniono, że posiedzenia sądu będą odbywały się cztery razy w tygodniu, od poniedziałku do czwartku. Oznacza to, że następne powinno było zostać wyznaczone na 24 listopada.

Odraczając proces do 1 grudnia, sędzia argumentował, że jeden z adwokatów oskarżonych, Murat Musajew, musi wziąć udział w innym procesie toczącym się przed sądem w Karelii, na północy Rosji. Sam zainteresowany poinformował, że wcale o to nie wnioskował.

Wtorkowe posiedzenie sądu ma być poświęcone sprawom proceduralnym, co - zgodnie z rosyjskim kodeksem postępowania karnego - nie wymaga udziału przysięgłych.


Na razie nie wiadomo, jaki będzie los przysięgłych, którzy faktycznie zbuntowali się przeciwko płk. Zubowowi. Kołesow ujawnił bowiem, że przysięgli nie tylko nie zgodzili się podpisać podsuniętego im przez sądową sekretarkę wniosku o zamknięcie procesu, lecz nawet wystosowali wspólny list do sędziego z żądaniem otwarcia postępowania dla prasy.

Wiadomo tylko, że z orzekania w tej sprawie - zgodnie z prawem - zrezygnować musiał Kołesow. Przysięgłym nie wolno bowiem rozmawiać z kimkolwiek o okolicznościach postępowania, w którym biorą udział. Kołesow złożył już stosowny wniosek.

Zubow jest sędzią Moskiewskiego Okręgowego Sądu Wojskowego od 2002 roku. Po raz pierwszy stało się o nim głośno w czerwcu 2004 roku, gdy uniewinnił kilku oficerów wojsk powietrzno-desantowych, oskarżonych o zamordowanie dziennikarza gazety "Moskowskij Komsomolec" Dmitrija Chołodowa, który zajmował się problemami korupcji w armii. W 2005 roku na rzecz jednego z nich zasądził od państwa odszkodowanie w wysokości 2,1 mln rubli.

Źródło: PAP

22:31, gosporosja
Link Komentarze (1) »
czwartek, 20 listopada 2008

Anna PolitkowskaMoskiewski Sąd Wojskowy ogłosił przerwę w procesie dot. zabójstwa A. Politkowskiej Odroczenie sprawy do 1 grudnia jest konsekwencją wypowiedzi jednego z przysięgłych. Jewgienij Kolesow ujawnił kulisy uznania procesu za niejawny.

Wczoraj sędzia prowadzący proces ogłosił, że proces będzie niedostępny dla mediów, gdyż przysięgli nie życzą sobie ich obecności.

Sekretarz sądu przyniosła przysięgłym do podpisania blankiet, zgodnie z którym ci nie chcą obecności prasy, gdyż się jej obawiają.

Według Kolesowa, nikt z przysięgłych tego blankietu nie podpisywał. Wprost przeciwnie - 19 z 20 przysięgłych zwróciło się do sędziego z prośbą, aby prasę wpuszczono na salę obrad.

Przysięgły, który ujawnił incydent mediom, ze względów prawnych nie może już uczestniczyć w procesie. Napisał podanie o zwolnienie go z obowiązków. Sędzia postanowił w tej sytuacji ogłosić przerwę w procesie do 1 grudnia.

Znany rosyjski adwokat Michaił Barszczewski powiedział, że zdarzenie pokazuje, iż ludzie, którzy wchodzą w skład ławy przysięgłych, okazują się trudni do zmanipulowania. Dodał, że niektórzy z nich na dodatek mają tak zwaną „silną pozycję obywatelską”.

Źródło: IAR

 

21:44, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 listopada 2008

Moskiewski sąd utajnił przebieg procesu dotyczącego zabójstwa rosyjskiej dziennikarki Anny Politkowskiej. Decyzję uzasadniono bezpieczeństwem przysięgłych.

Według sędziego, członkowie wyłonionej wczoraj ławy przysięgłych nie chcą pojawiać się na sali sądowej w obecności dziennikarzy. Z kolei adwokat rodziny Politowskiej zwróciła uwagę, że przysięgli nie powinni bać się prasy.

Przedwczoraj sędzia zadecydował, że proces będzie miał charakter jawny, ale zaznaczył, że jeśli nawet jedna osoba z ławy przysięgłych poskarży się na naciski proces natychmiast będzie zamknięty dla publiczności.

Dziennikarka opozycyjnej „Nowoj Gaziety” została zastrzelona 2 lata temu na klatce schodowej domu, w którym mieszkała. O udział w zabójstwie są oskarżone trzy osoby. Kolejny mężczyzna będzie sądzony za przekroczenie uprawnień. Na razie wśród oskarżonych nie ma domniemanego bezpośredniego zabójcy, który jest poszukiwany listem gończym.

Źródło: IAR

14:04, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 listopada 2008

Moskiewski Okręgowy Sąd Wojskowy powołał ławę przysięgłych, której zadaniem będzie rozpatrzenie sprawy zabójstwa Anny Politowskiej. Dziennikarka opozycyjnej „Nowoj Gaziety” została zastrzelona 2 lata temu na klatce schodowej domu, w którym mieszkała.

Do ławy przysięgłych włączono 12 podstawowych i 8 rezerwowych przysięgłych.

Wczoraj sąd postanowił, że proces będzie miał charakter jawny. Jutro rozpocznie się rozpatrywanie sprawy.

O udział w zabójstwie Anny Politkowskiej oskarżone są trzy osoby. Kolejny mężczyzna będzie sądzony za przekroczenie uprawnień. Na razie wśród oskarżonych nie ma domniemanego bezpośredniego zabójcy, który jest poszukiwany listem gończym.

Media zwracają uwagę, że dotychczas nie wiadomo, kto zlecił zabójstwo.

Anna Politkowska opisywała przypadki łamania praw człowieka w Czeczenii, krytykując politykę Władimira Putina - wówczas prezydenta Rosji.

Źródło: IAR

15:30, gosporosja
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 listopada 2008

Sąd w sprawie zabójstwa rosyjskiej dziennikarki Anny Politkowskiej będzie miał jawny charakter. Tak postanowił Moskiewski Okręgowy Sąd Wojskowy, gdzie rozpoczął się dziś proces.

Adwokaci zabitej dziennikarki chcą, aby w trakcie procesu przesłuchany został prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow, którego nazwisko często pojawia się w materiałach śledztwa.

O udział w zabójstwie Anny Politkowskiej oskarżone są 3 osoby. Kolejny mężczyzna będzie sądzony za przekroczenie uprawnień. Na razie wśród oskarżonych nie ma bezpośredniego zabójcy, ani osoby, która zleciła zamordowanie dziennikarki.

Dzieci Anny Politkowskiej domagają się od oskarżonych o zabójstwo rekompensaty moralnej w wysokości 10 milionów rubli czyli równowartość 1 miliona złotych. Jutro ma być wybrana ława przysięgłych.

Anna Politkowska opisywała przypadki łamania praw człowieka w Czeczenii, krytykując politykę Władimira Putina, wówczas prezydenta Rosji.

Anna Politowska opisywała przypadki łamania praw człowieka w Czeczenii, krytykując politykę Władimira Putina, wówczas prezydenta Rosji.

Źródło: IAR

09:26, gosporosja
Link Dodaj komentarz »