Blog o Rosji. O polityce, historycznej również, relacjach władza-obywatel, ludziach opozycyjnie myślących, Moskwie.
Blog > Komentarze do wpisu

Crowdsourcing, czyli Platforma Obywatelska po rosyjsku

W Rosji powstała Platforma Obywatelska. Jej założyciel wystartuje w wyborach na mera Moskwy?

Michaił Prochorow, fot. Forbes.ru

Po trzech miesiącach milczenia brązowy medalista wyborów prezydenckich Michaił Prochorow ogłosił utworzenie nowej partii... Platforma Obywatelska (Партия гражданской платформы), jednak sam nie zamierza wstępować w jej szeregi.

"Platforma Obywatelska - to klasyczny masowy crowdsourcing" - napisał na Twitterze. Co miał na myśli? Crowdsoursing to "zdanie się na tłum", czerpanie pomysłów, opinii od zwykłych ludzi, a nie specjalistów, czytaj: polittechnologów. "Wiek partii politycznych już minął" - przekonuje Prochorow. Jego partia ma być novum, nie mającym odpowiedników w świecie: ani lidera, ani ideologii, ani tradycyjnej struktury. Będzie liczyć 500 członków - tylu, ilu potrzeba do zarejestrowania partii po reformie politycznej Dmitrija Miedwiediewa (wcześniej potrzebnych było 40 tys. członków). Partia ma być niezależna od interesów jej liderów (których nie będzie), lobbystów i sponsorów, a także Kremla. Jedynym argumentem dla stworzenia partii jest konieczność bycia partią, w myśl rosyjskiego prawodawstwa.

 - „Przestańcie nas dzielić na lewych i prawych, naszych i nie naszych. Teraz nie ma walki klasowej, wszyscy chcemy sprawnego systemu ochrony zdrowia, wysokiej jakości kształcenia, dróg, a także bezpiecznego życia” – zaapelował Prochorow do dziennikarzy.

500 tysięcy plus

„Niepartyjne” podejście ma zapewnić partii elastyczność i błyskawiczne reagowanie (w trybie on-line, Twitterowo-Facebookowym) na wszelkie zmiany społeczno-polityczne. Poza  tym, ma rozwijać społeczeństwo obywatelskie i wprowadzać do polityki aktywnych działaczy społecznych, głównie w rosyjskich regionach. Nowa struktura jest odpowiedzią na systemowy kryzys w kraju i na świecie, będzie jak strona internetowa, w której nikt nie zna administratorów, ale każdy zna założyciela.

Cel PO? Wsparcie aktywnych działaczy lokalnych bez dzielenia ich na lewych i prawych. PO postawi na mieszkańców dużych miast i będzie bronić ewolucyjnej drogi rozwoju Rosji. Priorytetowym zadaniem będzie udział w wyborach samorządowych w dużych miastach, zamieszkałych przez co najmniej 500 tysięcy mieszkańców (są 23 takie miasta, w 14 miast żyje ponad milion mieszkańców).

 - "Właśnie tam mieszkają najbardziej aktywni ludzie, fundament Rosji" - oświadczył Michaił Prochorow.

13 miliardów

Michaił Prochorow był trzecią siłą w wyborach prezydenckich, zdobył niespełna 8 procent głosów. Od początku był uważany za kandydata Kremla, co jednak nie przeszkadzało wielu mieszkańcom Moskwy i dużych miast na niego głosować (zobacz moją korespondencję z Moskwy). Po wyborach prezydenckich obiecał powołanie partii politycznej, po czym zniknął z przestrzeni publicznej i pojawił się kilka dni temu. Według rosyjskiego "Forbesa", majątek 47-letniego miliardera wynosi 13,2 mld dolarów. Nikt w Rosji z takimi pieniędzmi nie wybije się na niezależność, chyba że chce trafić na pryczę do Michaiła Chodorkowskiego.

Rosyjscy dziennikarze i eksperci dość sceptycznie podeszli do idei Prochorowa. Przypominają, że dwumetrowy miliarder miał już doświadczenie z tworzeniem partii politycznej – „Słusznej Sprawy”, z której został usunięty po konflikcie z kremlowskim ideologiem Władysławem Surkowem.

 - „Albo Prochorow stał się ofiarą jakichś szarlatanów, albo umiejętnie próbuje wybrnąć z obietnicy stworzenia partii. Nie znajduję analogii w świecie do jego inicjatywy” – powiedział „Kommiersantowi” Konstantyn Kałaczow, rosyjski polittechnolog.

Zdaniem innych ekspertów, propozycja Prochorowa przypomina sektę, bowiem nie da się stworzyć partii bez lidera i programu (ideologii).

Sam Prochorow przyznał, że trzy miesiące zajęło mu i jego współpracownikom wypracowanie formuły partyjnej. I tu nie brakuje złośliwych komentarzy. Dziennikarz radia „Kommiersant FM” Stanisław Kuczer zastanawia się, dlaczego Prochorow tak długo czekał.

– „Być może, po pierwsze, on w ogóle nie chciał zajmować się tworzeniem partii i, po drugie, nie miał żadnego na nią pomysłu, ale że obiecał wyborcom, to postanowił zjeść ciastko i mieć ciastko, stworzyć partię nowego typu, ale taką, która nie będzie dla niego obciążeniem” – pisze dziennikarz.

Pomimo krytyki, nowy projekt Prochorowa budzi też w Rosji nadzieje. Ten sam Stanisław Kuczer stwierdza: - „Jeżeli ponadpartyjny prezydent może w oparciu o Ogólnorosyjski Front Narodowy pozyskiwać deputowanych do Dumy Państwowej, to dlaczego ponadpartyjny Prochorow nie może robić tego samego w oparciu o PO”.

Prochorow merem Moskwy?

Niewykluczone, że on Prochorow wystartuje w wyborach na mera Moskwy, jeżeli „będą szanse na zwycięstwo”. Na razie nie wiadomo, kiedy wybory miałyby się odbyć. 30 maja Moskiewska Duma Miejska przyjęła poprawki do statutu Moskwy, które wprowadzają wybory mera stolicy, zgodnie z postanowieniem Kremla o przywróceniu bezpośrednich wyborów szefów regionów. Wybory odbędą się zapewne w 2015 roku, po upłynięciu kadencji Siergieja Sobianina.

Póki co, nowa partia partią nie jest. Ale na pewno sprzyja rozdrobnieniu opozycji, rozmazuje obraz rosyjskiej polityki, a Władimir Putin i tak robi swoje.

środa, 06 czerwca 2012, gosporosja
https://twitter.com/TKulakowski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
efg
2012/06/10 16:24:49
zapraszam na
przekacap.blox.pl/html
mamy wspólne tematy i.... jest tam recenzja pewnego Pańskiego wpisu.
-
gosporosja
2012/06/10 16:35:53
Tak, czytałem. Dzięki za reklamę, więcej osób tu zagląda
-
2014/09/02 17:37:23
Wydaje mi się, że źle tutaj ujęta została definicja croudsourcingu. To nie jest czerpanie wzorców na przykładzie - wszyscy kupili nowy zestaw do pokoju dziennego, to kupie i ja. Tu chodzi o bycie w tłumie o jednym celu...